Kochające Serce Jezusa (Najśw. Serca Pana Jezusa)

 

Ez 34,11-16; Rz 5,5-11; Łk 15,3-7

 

Serce kojarzy się nam z uczuciem, miłością, przyjaźnią, zaufaniem, ale i z EKG, zawałami, koronografią, transplantacjami… Ludzie młodzi zastanawiają się jak zdobyć serce dziewczyny czy chłopaka. Tłumaczą swe postępowanie tym, iż serce nie sługa i romantycznie poddają się uczuciowemu zniewoleniu. Mówimy, że ktoś ma serce twarde jak kamień, zimne jak lód; a ktoś inny jest człowiekiem o złotym sercu. Słyszymy o programie budowy polskiego sztucznego serca. Kierujemy słowa uwielbienia i miłości ku sercu matki. Mówi przysłowie: “Do ludzi po rozum, do matki po serce”. Szukamy ludzi o otwartym sercu. Jedno serce, a ile znaczeń!

W Nowym Testamencie słowo “serce” (gr. kardia) zazwyczaj występuje w znaczeniu przenośnym. Symbolizuje nie tyle życie uczuciowe, co wnętrze człowieka. Jest siedliskiem procesów intelektualnych, wiary, pojmowania czegoś; ośrodkiem podejmowania decyzji, sumienia, miejscem spotkania człowieka z Bogiem.

Dzisiejsza uroczystość prowadzi nas ku Sercu Jezusa. W oktawie Bożego Ciała 1675 roku Pan Jezus ukazał św. Małgorzacie Marii Alacoque swoje Serce, które tak umiłowało ludzi, iż całkowicie się dla nich wyniszczyło, a w zamian doznaje tylko zapomnienia, niewdzięczności i wzgardy. Jezus polecił, by ustanowiono specjalne święto ku czci Jego Serca w piątek po oktawie Bożego Ciała. Dopiero Pius IX w 1856 roku ustanowił to święto dla całego Kościoła. Wcześniej Klemens XIII w 1756 roku ustanowił je na prośbę polskich biskupów jako święto partykularne.

Serce Jezusa jest symbolem miłości Boga do każdego człowieka. Pius XII w encyklice Haurietis aquas pisał, że Jezus Chrystus miał prawdziwe Ciało ze wszystkimi jego właściwościami, wśród których najwyższa jest miłość. Miał więc fizyczne serce, podobne do naszego, bo bez tej najwspanialszej części ciała życie ludzkie nie mogłoby istnieć, także jeśli chodzi o uczucia. Serce Jezusa niewątpliwie ulegało poruszeniom i różnym uczuciom. Zgadzały się one z ludzką wolą, pełną miłości Bożej, oraz z samą nieskończoną miłością, która łączy Syna z Ojcem i Duchem Świętym. “Święte Serce, Bóstwa tronie, coś się cudem objawiło, gdy w Dziewicy-Matki łonie Słowo Boże się wcieliło. Trójcy Świętej Tyś ozdobą, Ojca Tyś upodobaniem, Bóg-Syn się zjednoczył z Tobą, Tyś Duchowi jest mieszkaniem” (Godzinki o NSPJ).

Gdy adorujemy Serce Jezusa, to w nim i przezeń adorujemy niestworzoną miłość Bożego Słowa, a także ludzką miłość i inne uczucia i cnoty, jako że obie miłości skłaniały Zbawiciela do ofiarowania siebie za nas i za cały Kościół jako swoją Oblubienicę. Tylko pasterz o kochającym sercu potrafi szukać jednej zaginionej owieczki i tak szczerze się cieszyć z jej odnalezienia. Granic miłości Chrystusa nie ograniczają zasady ekonomii, kierującej się zyskiem, odpowiedzialnym ryzykiem czy przewidywanym sukcesem. Serce Jezusowe pokazuje bezmiar Bożej miłości. W sercu mieszczą się tajemnice. Tą tajemnicą Boskiego Serca jest nieskończona i niepojęta miłość do ludzi, a szczególnie tych zagubionych, uwikłanych w zło.

Na jednej z ulic Dublina w Irlandii, 7 czerwca 1925 roku, upadł zemdlony człowiek. Litościwa pani podniosła jego głowę, udzieliła mu pierwszej pomocy. Nadszedł dominikanin, wyspowiadał go i przygotował do przejścia w lepsze życie. Nadjechała karetka pogotowia, ale do szpitala odwiozła tylko martwe ciało. Przygotowując ciało do pogrzebu, znaleziono na nim narzędzia pokutnicze, a także różaniec i medaliki. Kim był ten człowiek? Był to Matt Talbot, robotnik, lat 69. Urodził się w 1856 roku. Jako młodzieniec pracował przy murarce, potem był dozorcą. Złe towarzystwo i słaba wola zrobiły z niego nałogowego pijaka. Przepijał cały zarobek, okradał rodziców, stał się pośmiewiskiem kolegów. Gdy pewnego razu chciał pożyczyć pieniądze na wódkę wraz z twardą odmową usłyszał obelżywe słowa: “Jesteś bydlę!”. Te słowa nim wstrząsnęły, upokorzyły, zabolały do żywego. Wrócił do domu, rzucił się do nóg swej matki, a całując jej ręce, przysięgał, że nie weźmie już więcej do ust ani kropli wódki. To samo przyrzeczenie złożył po długiej i serdecznej spowiedzi. Odtąd zaczęło się nowe życie Matta. Przez 42 lata żył jak święty i pokutnik zarazem. Wśród robotników stał się apostołem. Boża miłość go ogarnęła.

Naród polski został trzykrotnie poświęcony Sercu Jezusowemu. Po raz pierwszy dokonali tego biskupi polscy na Jasnej Górze 27 lipca 1920 roku. Akt ten miał na celu uproszenie ratunku dla Polski, zagrożonej inwazją bolszewików. Rok później, 3 czerwca, akt poświęcenia został ponowiony na Małym Rynku w Krakowie. Inny charakter miało poświęcenie z 28 października 1951 roku. w Polsce rządzonej przez komunistów. Dokonano go nie w czasie jednej ceremonii, lecz równocześnie we wszystkich kościołach w kraju. W orędziu biskupów, które poprzedziło akt poświęcenia, czytamy: “Przez poświęcenie narodu Sercu Jezusa chcemy złożyć hołd najgłębszej wdzięczności za wszystkie dobrodziejstwa, jakie otrzymaliśmy w ciągu tysiącletniej historii chrześcijańskiej, najściślej związanej z Chrystusem i Jego Kościołem…”.

Panie Jezu, zapal w naszych sercach ogień Twojej miłości, który w swym Sercu przyniosłeś z nieba na ziemię, abyśmy Ciebie miłowali nade wszystko i aby nic nie zdołało odłączyć nas od Ciebie. “Daj nam godnie wielbić Ciebie, rozpal ogniem Twej miłości, serca zimne zbliż do siebie, Serce słodkie, Serce Boże” (Godzinki o NSPJ).

autor: ks. Roman Froń

źródło: http://www.bkaznodziejska.pl/nr/sytuacje_duszpasterskie/kochajace_serce_jezusa_najsw.htmlp

"Przede wszystkim muszę wziąć pod uwagę interes duszy"
Czcigodny Sługa Boży Mateusz Talbot